Próba wypłaty pieniędzy z fałszywej inwestycji bywa początkiem kolejnego wyłudzenia. Zamiast zwrotu pojawia się żądanie dopłaty: na podatek, prowizję albo odblokowanie konta.
Zysk na ekranie, pieniądze u oszustów
Przestępcy wyciągają pieniądze stopniowo. Po pierwszej, niewielkiej wpłacie pojawiają się następne telefony i wiadomości zachęcające do zwiększenia inwestycji. Na udostępnionej stronie widać coraz większe saldo, ale prezentowany zarobek jest fikcją.
Kontakt zwykle zaczyna się od internetowej reklamy i formularza na dane zainteresowanej osoby. Wiarygodności mają dodawać twarze celebrytów, dziennikarzy czy polityków. Ich zdjęcia mogą być wykorzystane bez zgody, a materiały promocyjne — spreparowane, także z pomocą AI.
Szczególnym zagrożeniem jest prośba o instalację programu, który pozwala rozmówcy obsługiwać cudzy telefon lub komputer. Pod pretekstem pomocy przy inwestowaniu przestępca może zdobyć dane logowania i wykonać przelewy. Doradca nie potrzebuje kontroli nad urządzeniem klienta ani jego bankowością.
Co sprawdzić przed przelewem
- Dane firmy: nazwę, siedzibę, wpis rejestrowy i osoby uprawnione do jej reprezentowania. Do weryfikacji służą KRS lub CEIDG, a także rejestry KNF oraz publikowane przez nią ostrzeżenia.
- Warunki umowy: koszty, sposób wypłacania pieniędzy i regulamin. Niezrozumiałych dokumentów nie należy podpisywać.
- Odbiorcę pieniędzy. Wpłata na prywatne konto, nacisk na natychmiastową decyzję i zapewnienia o zarobku bez ryzyka to sygnały ostrzegawcze.
Rozmówcy nie należy udostępniać danych karty, haseł ani kodów potwierdzających operacje, w tym przesyłanych SMS-em. Należy też unikać podejrzanych odnośników i instalowania aplikacji wskazanych przez nieznajomego.
Po podejrzanym przelewie liczy się szybka reakcja
Pierwszy krok to pilny kontakt z bankiem i prośba o ochronę konta oraz sprawdzenie możliwości zatrzymania transakcji lub odzyskania pieniędzy. Konieczna jest też zmiana haseł do bankowości oraz pozostałych istotnych kont.
Do zgłoszenia na policji warto zachować potwierdzenia płatności, całą korespondencję, numery używane przez rozmówców, podawane przez nich dane i adresy witryn.
Nie należy płacić za obiecywane odzyskanie strat. Taka propozycja może być następną próbą oszustwa.
źródło: Wiadomości Komenda Powiatowa Policji w Mikołowie
