Pod Tarnowskimi Górami, w głębi 20-30 metrów, czeka na zwiedzających kawałek podziemnej historii, który da się poczuć dosłownie na własnej skórze. Sztolnia Czarnego Pstrąga to fragment XIX-wiecznego systemu odwadniającego kopalnię, gdzie zamiast chodzić po suchych korytarzach, płynie się łodziami przez 600 metrów tunelu wykutego w skale. Od 2017 roku obiekt widnieje na liście światowego dziedzictwa UNESCO – jako jedyny zabytek tego typu na Śląsku. To nie tylko przejażdżka podziemną rzeką, ale szansa żeby zobaczyć efekt inżynierskiej myśli sprzed dwóch wieków.
Nazwa brzmi tajemniczo, ale wzięła się z dość prozaicznej sytuacji. Kiedy w latach 50. XX wieku odkrywano na nowo zapomniane podziemia, w słabym świetle lamp górnicy zauważyli pstrągi pływające w wodzie. W ciemności ryby wyglądały na czarne – stąd nazwa, która przylgnęła do miejsca na stałe.
- płynięcie łodzią w podziemnym tunelu
- unikalny zabytek UNESCO
- historia górnictwa sprzed dwóch wieków
- stała temperatura około 10°C
- brak sztucznych efektów i multimediów
Podziemny kanał który oszczędził fortunę
Historia sztolni zaczyna się w 1784 roku, kiedy założono królewską kopalnię rudy ołowiowo-srebrowej „Fryderyk”. Im głębiej sięgano po złoża, tym większy był problem z wodą zalewającą wyrobiska. Kieraty konne i maszyny parowe do pompowania wody kosztowały krocie w utrzymaniu. Ktoś wpadł na pomysł, żeby po prostu wykuć w skale tunel, którym woda grawitacyjnie wypłynie na zewnątrz – bez pompowania, bez pary, bez kosztów eksploatacji.
Projekt zatwierdzono w grudniu 1820 roku, zaplanowano 15 lat budowy. Głęboka Sztolnia Fryderyk miała docelowo niemal 4570 metrów długości, choć cały system rozbudowywany przez dziesięciolecia urósł do około 16-17 kilometrów. Woda wypływa z podziemi przez Bramę Gwarków w Zbrosławicach, dalej trafia do rzeki Dramy i ostatecznie – przez kolejne cieki – dociera aż do Bałtyku.
Przed II wojną światową Sztolnia Głęboka Fryderyk była przedzielona granicą państwową – Tarnowskie Góry należały do Polski, ale system podziemny ciągnął się też pod terenami niemieckimi.
Co się dzieje podczas zwiedzania
Zwiedzanie zaczyna się od zejścia windą lub schodami do jednego z dwóch szybów – Sylwester (30 metrów głębokości) albo Ewa (20 metrów). Trasa prowadzi ruchem wahadłowym, czyli raz płynie się od Sylwestra do Ewy, innym razem odwrotnie, zależy od organizacji grupy. W podziemiach panuje stała temperatura około 10 stopni Celsjusza przez cały rok, więc latem można poczuć przyjemne ochłodzenie, a zimą… cóż, lepiej mieć kurtkę.
Łodzie są wąskie, mieści się w nich kilka osób, a prowadzi je przewodnik odpychając się od ścian i sufitu tunelu. Światło pochodzi głównie z lamp, co potęguje klimat wyprawy w nieznane. Tunel jest niski i wąski – momentami sufitowi brakuje centymetrów nad głową. Nie ma tu sztucznych efektów ani multimedialnych atrakcji. Jest surowa skała, woda i opowieść przewodnika o tym, jak funkcjonowało górnictwo w XIX wieku.
Dla kogo to miejsce
Sztolnia sprawdzi się praktycznie dla każdego, kto nie ma klaustrofobii i jest w stanie zejść pod ziemię. Dzieci zazwyczaj są zachwycone – płynięcie łodzią pod ziemią to coś zupełnie innego niż standardowe muzeum. Dla starszych osób istotna może być informacja o schodach, choć jest też winda. Obiekt jest dostosowany dla osób na wózkach inwalidzkich – są podjazdy i możliwość poruszania się wózkiem wewnątrz.
Miłośnicy historii techniki docenią geniusz rozwiązania inżynierskiego z epoki, kiedy nie było komputerów ani nowoczesnych narzędzi pomiarowych. Rodziny z dziećmi znajdą tu przygodę, która zostanie w pamięci na długo. Turyści szukający czegoś nietypowego – również nie będą zawiedzeni.
Sztolnia Czarnego Pstrąga została otwarta dla turystów we wrześniu 1957 roku, podczas pierwszych obchodów Dni Gwarków Tarnogórskich.
UNESCO i co to oznacza w praktyce
Wpis na listę światowego dziedzictwa UNESCO w lipcu 2017 roku to nie tylko prestiż. Znalazły się tam łącznie Zabytkowa Kopalnia Srebra, Sztolnia Czarnego Pstrąga oraz około 20 innych obiektów pokopalnianych z Tarnowskich Gór i okolic. Lista UNESCO to towarzystwo takich miejsc jak Wawel, Kopalnia Soli w Wieliczce, Taj Mahal, Wielki Mur Chiński czy Yellowstone. Dla Tarnowskich Gór to ogromne wyróżnienie i potwierdzenie, że lokalne dziedzictwo górnicze ma znaczenie globalne.
W praktyce oznacza to też większą dbałość o obiekt, kontrolę stanu technicznego i rosnące zainteresowanie turystów z całego świata. Nie każdy dzień można spotkać tu gości z Japonii, Stanów czy Australii, ale zdarzają się.
Sztolnia a Kopalnia Srebra – to nie to samo
Warto wiedzieć, że Sztolnia Czarnego Pstrąga i Zabytkowa Kopalnia Srebra to dwa osobne obiekty w dwóch różnych miejscach. Kopalnia Srebra to suche korytarze górnicze, gdzie można zobaczyć jak wyglądała praca przy wydobyciu rudy. Sztolnia to podziemny spływ łodziami. Oba obiekty warte są zobaczenia, ale każdy oferuje coś innego. Jeśli jest czas, warto odwiedzić oba – wtedy obraz górniczej historii Tarnowskich Gór staje się kompletny.
Praktyczne informacje: ceny, godziny, dojazd
Sztolnia znajduje się przy ulicy Repeckiej w Tarnowskich Górach, na terenie Parku Repeckiego. Dojazd samochodem nie sprawia problemu – miasto leży przy drodze krajowej nr 11, niedaleko autostrady A1. Z Katowic to około 20-25 km, z Gliwic podobnie. Parking jest dostępny przy obiekcie.
Godziny zwiedzania zmieniają się w zależności od sezonu:
- Listopad – Marzec: zwiedzanie o godz. 12:00 i 13:00 (soboty i niedziele), w dni powszednie tylko o 12:00
- Kwiecień – Maj: zwiedzanie o 11:00, 12:00, 13:00, 14:00, 15:00 (soboty, niedziele i święta)
- Sezon letni (czerwiec-październik): częstsze godziny zwiedzania, warto sprawdzić aktualny rozkład na stronie obiektu
Sztolnia jest nieczynna: 1 stycznia, w pierwszy dzień Wielkanocy, 1 listopada, 25-26 grudnia oraz 31 grudnia.
Czas zwiedzania: Cała wycieczka trwa około 45-60 minut, włączając zejście do sztolni, przepływ i powrót na powierzchnię.
Co zabrać ze sobą: Zdecydowanie ciepłe okrycie, nawet w upalne lato. 10 stopni w podziemiach to temperatura, przy której w T-shircie robi się niekomfortowo po kilku minutach. Wygodne obuwie też się przyda, zwłaszcza jeśli ktoś wybiera schody zamiast windy.
Dostępność: Obiekt jest przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami – są toalety dostosowane, podjazdy dla wózków i możliwość zwiedzania na wózku.
Zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem, nie ma opcji samodzielnego zwiedzania. Warto przyjechać kilka minut przed wyznaczoną godziną, żeby zdążyć spokojnie wykupić bilet i przygotować się do zejścia. W sezonie letnim i w weekendy bywa sporo chętnych, więc rezerwacja wcześniejsza może być dobrym pomysłem.
